wtorek, 13 marca 2012

Promyki letniego słońca

Nie wiem jak wam ale mi marzy się już złociste, gorące słońce. Takie które ślepi w oczy. Leżenie na chłodnej trawie w cieniu rosnącej w naszym ogródku brzozy..  I to uczucie padającego na twarz ciepła prześwitujących przez liście plam światła.. Ahhh.. Od razu pojawia mi się leniwy, błogi uśmiech na twarzy. Wszyscy marzą o wiośnie a ja tu już o lecie. No ale jak tu nie myśleć o lecie gdy haftuje się taką broszkę. Gdy wiele godzin skrzą się w palcach złociste kaboszonki i kuleczki piasku pustyni. W otoczeniu zielonego, brązowego i złocistego sutaszu wyglądają jak drogocenne klejnoty. I wciąż przypominają o gorącym pisaku plaż, ciemnozielonej trawie, złotym słońcu...


Nie myślcie sobie, że skoro nic nie piszę to osiadłam na laurach. Wręcz przeciwnie. Przez ostatnie dwa tygodnie haftował się piękny duży komplet, kolczyki i jeszcze jedna broszka. Niestety każda z tych rzeczy wymaga jeszcze tego czego najbardziej nie lubię, czyli wykończenia.. Ale już za chwileczkę.. już za momencik.. Kusi mnie też zrobienie jakiegoś candy.. Ale ja i moja czarnowidząca natura boimy się, że chętnych nie będzie zbyt wiele.. Zobaczymy. 

Pozdrawiam Was wiosennie moi zaglądacze i bardzo dziękuję za wasze ciepłe słowa i komentarze:)

8 komentarzy:

  1. Śliczna broszka, przepiękna! Czekam na inne twory, co do candy to może się nie bójcie....
    Pozdrawiam słonecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie! ileż można czekać?! Codziennie zaglądam i nic - zero aktywności :) Broszka super! a jak idą pracę nad moimi skarbami? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo mi Staś nie pozwala:P a co do Twoich skarbów to.. cierpliwości:) Do ślubu zdążę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna broszka! Co do Candy, to "do odważnych świat należy" :) Ja również planuję w najbliższym czasie CANDY i także się tego obawiam, czy w ogóle będą jakieś osoby zainteresowane. Mam nadzieję, że chętni się znajdą, czego życzę Tobie i sobie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Och tak....lato :) Ja też marzę o lecie :) Więc sobie poogladam twoje cuda i pomarzę jeszcze....:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Precioso!!!!!!y ese cabuchón me encanta, una verdadera maravilla.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Ania :) Cieszę się, że znalazłaś chwilę by pokazać swoje cuda :)
    Pamiętasz o kompleie, który zobrazowałby moją skromną osobę? :):):)

    OdpowiedzUsuń