piątek, 28 września 2012

Wymianka w stylu bollywood

Chciałam się wam dzisiaj pochwalić prezentami które otrzymałam od Tynki w ramach wymianki w stylu bollywood. A jest się czym chwalić:) Gdy otworzyłam paczuszkę opanowały mnie bardzo skrajne uczucia, po pierwsze zachwyt! Bo prezenty które otrzymałam są piękne! Po drugie, zdziwienie, że tak dużo ich. A po trzecie wstyd.. bo w porównaniu z paczuszką od Tynki moja wypada bardzo blado. Dodam, że prawie każdy element był pięknie zapakowany w papier, ozdobiony wstążką,miałam więc możliwość cieszyć się coraz bardziej i bardziej, przy każdej kolejnej otwieranej paczuszce. A teraz konkrety, patrzcie i podziwiajcie:D





Same więc widzicie, dostałam komplet biżuterii, w delikatnych różowych barwach oraz kolczyki z kryształkami. Wszystko jakby stworzone dla mnie bo mam ciemne włosy i zwykle biżuteria w nich znika..a tu? Pięknie się prezentuje! Otrzymałam też czerwono-złoty komplet: szkatułkę, świecznik i świeczkę. Piękne.. po prostu piękne.. Siedziałam, patrzyłam i wzdychałam. Wszystko to stoi sobie u mnie na stoliczku w sypialni i udaje, że od zawsze tam było! W paczuszkach znalazłam ogromną ilość przydasi, koralików, bigielków, szpilek, baz do biżuterii, po prostu wszystkiego. No i naturalnie herbatki i słodycze. Justynko, bardzo Ci jeszcze raz dziękuję!!! Jestem pod ogromnym wrażeniem wszystkich Twoich prezentów. Choć obawiam się, że nie zasłużyłam na tak wiele. Dziękuję:) 
A teraz moja paczuszka. Moja, nie bójmy się użyć tego słowa "marna" paczuszka. Albo skromna..  Jak kto woli, określeń jest wiele które tu pasują.




Dla Tynki przygotowałam broszkę w odcieniach pomarańczu, złota, brązu i czerwieni oraz czerwono-zielone kolczyki. Do tego pare przydasiów, coś słodkiego i kawka. Miał być jeszcze film ale jak zapytałam u nas w sklepie o film bollywood to pani tylko popatrzyła na mnie i spytała inteligentnie "cooo?". Myślałam też o książce, ale mój synek się rozchorował i nie mogłam się ruszyć z domu. Oj skromnie, skromnie.. aż mi głupio. Mam nadzieję, że mimo wszystko te moje drobiazgi choć trochę się Justynie spodobają i nie będzie tą nierówną wymianką bardzo rozczarowana. Pozdrawiam Cię Justynko cieplutko!

czwartek, 27 września 2012

Jagodowy tort i platan

Witam was moje drogie po tej długiej przerwie. Wiedzę, że zaczynają się już pojawiać na moim blogu komentarze poganiające mnie do nieco większej aktywności, więc korzystając z chwili wolnej od płaczu synka, szarpania za nogawkę i nieustannego maaaaamaaa, siadam i piszę:) Może najpierw odrobinka usprawiedliwienia a propo tego co ostatnio kradnie mój czas. Postanowiłam założyć własną firmę. Marzyłam o tym już od czasu studiów (czyli ładnych parę lat temu). Z zawodu jestem nauczycielką biologii, ale ze względu na sytuację na rynku nie ma dla mnie pracy.. Początkowo tak mnie to nie bolało bo spodziewałam się już mojego Stasia, ale teraz coraz bardziej brakuje mi pracy z młodzieżą, tworzenia lekcji, wymyślania testów i modeli. Ach.. bardzo mi tego brakuje. Stąd pomysł by wreszcie wziąć sprawy w swoje ręce. Dzięki ogromniej pomocy kuzynki, męża i rodziców napisałam projekt o dofinansowanie, otrzymałam dofinansowanie z Unii i ruszyłam! I tak na dzień dzisiejszy mam firmę, dwa pudła pięknych modeli, sprzęt multimedialny, zapał i mnóstwo pomysłów ale niestety, nie mam ciągle kogo uczyć. Jeśli któraś z was jest z okolic Rybnika,Orzesza, Gliwic, jeżeli znacie jakiegoś ambitnego maturzystę, który potrzebuje pomocy proszę, przekażcie adres mojej strony internetowej dalej
 www.platan-biologia.pl

Was również serdecznie zapraszam do jej odwiedzenia!

A teraz biżuteria, bo przecież od czego są spokojne, ciche wieczory i noce? Od tworzenia:) Te kolczyki są całkowicie w moich barwach, beż, fuksja i głęboka butelkowa zieleń. Zostają ze mną i wybierają się na wszystkie najbliższe wesela jako idealne dopełnienie mojej malinowej sukienki:D Pierwszy raz zrobiłam coś dla siebie:)




Nazwałam te kolczyki jagodowy tort bo jesteśmy teraz z synkiem na etapie Nodiego i ostatnio ciągle słuchamy  tej piosenki:) A poza tym kolorystycznie nawet pasuje do nich ta nazwa, leśne i jagodowe kolorki, odrobina brązu, zieleni.. Mam nadzieję, że was nie zanudziłam!