Przed targami kontynuowałam eksperymentowanie ze ślimaczkami. Próbowałam udowodnić, że w sutaszu ciągle można wymyślić coś nowego. Nie było łatwo ale chyba mi się udało:) Przedstawiam wam medalion wykonany z czarnego marmuru, otoczony w prosty sposób sutaszem i wykończony maleńkimi ślimaczkami i szklanymi koralikami. Jestem z niego szczególnie dumna bo wymyśliłam go od A do Z sama. Inspirując się tylko i wyłącznie swoimi wcześniejszymi pomysłami (więc mam nadzieję, że nigdzie takiego nie znajdziecie, choć w internecie to nigdy nic nie wiadomo. Może ktoś inny już dawno wpadł na taki sam pomysł a ja tu się niepotrzebnie cieszę..) Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu.
W kolejce czekają już zdjęcia kolejnych wisiorów i broszek wykonanych w ten sposób. Także moja aktywność na blogu w nadchodzących dniach powinna się nieco zwiększyć. A teraz czas na kompot z rabarbarem idealny na upał za oknem!





Ja od samego początku byłam tym wzorem oczarowana. Te wspaniałe kolory,połączenie odcieni:):):)
OdpowiedzUsuń...Kompot z rabarbarem? Będę zmuszona też taki zrobić, Pozdrawiam :)
Sliczny, a kompot najlepszy na upał :)
OdpowiedzUsuńZjawiskowe :)!
OdpowiedzUsuńPrzepiękny wisior!!! Pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuń