Ahh.. cisza w mieszkaniu, ciemno, Staś śpi..a za dwie godzinki wsiadamy w auto i jedziemy nad morze:D Ale najpierw, tak jak obiecałam drugie losowanie candy. Tym razem losował mój synek. Miał wyciągnąć karteczkę z kapelusza więc oczywiście skończyło się na wyrzuceniu karteczek na podłogę:) W końcu jednak udało mi się go nakłonić by przestał gryźć mój kapelusz i wybrał karteczkę. I tak oto, decyzją Stasia, nową właścicielką naszyjnika zostaje....
Gratuluję i czekam na wiadomość od Ingi. Mam nadzieję Inga, że mi wybaczysz ale naszyjnik mogę wysłać dopiero po powrocie z wakacji.
A na koniec jeszcze kolczyki, które powstały jakiś tydzień temu. Kamień syntetyczny, piryt, kryształ Swarovskiego i szklany koralik. Ot takie nieco bardziej dostojne, może do sukienki na wesele??
























