Hmm.. ciekawe czy ktokolwiek jeszcze tutaj zagląda.. Na początku chciałam was drogie koleżanki przeprosić za moją wieczną nieobecność i brak komentarzy na waszych blogach. Troszkę sobie w ostatnim czasie odpuściłam. Schowałam moje sznureczki głęboko do szafy i zapomniałam o tej formie relaksu. Najpierw choroba pokonała moją rodzinę, później trzeba było pokonać mieszkanie, które na czas procesu zdrowienia jakoś dziwnie się zapuściło, a potem.. po prostu mi się nie chciało:/ Wstyd prawda?
Na szczęście ta chwila twórczego nic nie robienia już ma się ku końcowi i powolutku zaczynam znowu zszywać moje ślimaczki. Dziś mam dla was broszkę, którą zrobiłam na licytację dla Agi, a właściwie dla jej dzieciaczków. Broszka zrobiona z howlitu ozdobionego fioletowym i szarym sutaszem, oraz licznymi ślimaczkami i koralikami w przeróżnych kolorach. Z tego co pamiętam to wśród koralików znalazły się: masa perłowa, koral, marmur szklisty i..niestety nie pamiętam reszty:/ Zaraz po zrobieniu broszka została wysłana. Nie miałam czasu na lepsze zdjęcia więc pstryknęłam ją ot tak, przy oknie, czerpiąc światło ze słońca i śniegu za oknem. Jak widać namiociku nie użyłam :/ Szkoda bo troszkę broszka straciła na tych zdjęciach. Mam nadzieję, że mimo tych niedoskonałości się wam spodoba:)
Jako, że w broszce przeplatają się radość, smutek, ciepło, chłód, łzy i miłość zgłaszam ją na wyzwanie Kreatywnego Kufra " Romantyzm ". W końcu romantyzm ma tyle przeciwstawnych odcieni, zupełnie jak ta broszka..

Broszka-cudeńko! Powodzenia w wyzwaniu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie;)
Zagląda, zagląda ;P piękna broszka, taka niespokojna kompozycja.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Broszka interesująca. Cieszę się, że jesteś, tzn. że wróciłaś do swoich sznureczków i kamyczków :))
OdpowiedzUsuńMnie również ostatnio czasu brakuje na swoje przyjemności.
Pozdrawiam cieplutko!
Piękna broszka:)
OdpowiedzUsuńJedna z Twoich najciekawszych broszek :) A może Ci się od czasu do czasu nic nie chcieć, pozwalam Ci, zwłaszcza że po tym nicnierobieniu powracasz z taką pracą :):):)
OdpowiedzUsuńNa prawdę romantyczna,super!
OdpowiedzUsuńNikt nie zagląda - no coś ty - zaglądamy i to często!
OdpowiedzUsuńBroszka urocza - z mojego ulubionego turkusowego kamienia
Co to za namiocik do zdjęć- zdradzisz technikę wykonywania idealnych fotek?
Dori, chodzi o zwykły namiocik bezcieniowy. Ale z tymi idealnymi zdjęciami to przesadziłaś. Stanowczo daleko im do ideału:)
UsuńTo ja poproszę foto namiocika na maila, bo wyobrazić sobie nie umiem :(
UsuńNie ja jedna zaglądam- sama widzisz. :) Ja tez sie w zeszlym miesiacu zapuscilam ;) Ale trzeba do tego wracac, teraz czekam na nowe mineraly. Ogrommnaaaa pake welny do filcownaia, srebra, mineralow i swarovski :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie paczuszki. Jeszcze się na nią czeka a w głowie już jest pełno pomysłów na nowe prace.
UsuńAhh dziewczyny kochane! Jak mnie ucieszyły wszystkie wasze komentarze. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję za te wszystkie miłe słowa:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna broszka, trzeba od czasu do czasu zrobić chwilę wytchnienia, ale pasja jest silniejsza i nie da się z tej drogi zawrócić...:)
OdpowiedzUsuńJest śliczna :)
OdpowiedzUsuńŚliczna broszka w fantastycznych kolorach :)
OdpowiedzUsuńCudeńko!
OdpowiedzUsuń