Niedawno uświadomiłam sobie, że zrobiłam już tak wiele sutaszowych błyskotek a sama mam ledwo jedne kolczyki. Często jak coś uszyję mówię do sobie, że sobie zrobię takie same. Po czym zapominam o tej obietnicy :) Znacie to skądś? Ostatnio uszyłam wiosenne kolczyki, bardzo proste w formie, ot masa perłowa otoczona sutaszem i ślimaczek. I stwierdziłam, że już dość odkładania na później. Te zostają ze mną:) Tak więc mam nowe kolczyki :D Naturalnie w wiosennych barwach. Muszę, tak częściej robić!
niedziela, 17 marca 2013
czwartek, 14 marca 2013
Wiosenne candy ślimaczkowe!
Moje drogie, sporo czasu minęło od mojej pierwszej rozdawajki. Dlatego dziś ogłaszam wiosenne candy ślimaczkowe:) Wylosowana osoba dostanie ode mnie naszyjnik, kolczyki lub broszkę (w zależności od upodobań i życzeń zwyciężczyni) w wybranych przez siebie kolorach, kształcie itp:) Także będzie można kaprysić, grymasić i spełnić (w miarę moich możliwości i umiejętności) swoje ślimaczkowe marzenia:) Tak więc kto ma ochotę tego zapraszam!
Zasady wszystkim znane ale na wszelki wypadek przypomnę
1. Chętnych proszę o zostawienie komentarza wyrażającego chęć wzięcia udziału w zabawie.
2. Proszę o wklejenie poniższego banerka (oczywiście podlinkowanego) na pasku bocznym swojego bloga. Osoby nie mające bloga proszę o pozostawienie informacji na facebooku.
3. 14 kwietnia wylosuję zwyciężczynię.
4. Zapisy przyjmuję do 13 kwietnia!
5. Zapomniała bym.. Jeśli komuś się u mnie spodoba to będzie mi bardzo miło jeśli zostanie na dłużej wśród obserwujących, ale nie jest to warunek konieczny.
Bardzo dziękuję wszystkim osobom które mnie odwiedzają i od czasu do
czasu zostawią jakiś miły komentarz. To bardzo buduje i daje chęć do
dalszej pracy. Dziękuję też za waszą cierpliwość bo wiem, że czasem
trzeba się sporo naczekać na moje wpisy i nowe prace :) Mam nadzięję, że zostaniecie ze mną jeszcze trochę by zobaczyć co też się dzieje w Sutaszowych zabawach:)
niedziela, 3 marca 2013
Inne spojrzenie na wiosnę
Wiosna potrafi być taka piękna, ale również szara i brzydka. Wszystko zależy od spojrzenia. Dziś na przykład w czasie spaceru w oczy rzucało mi się błoto i czarny pył który osiadł wszędzie.. na ławkach w altance i na liściach zimozielonego bluszczu. Ziemia była rozmokła i kleiła się do butów (a na wsi niestety takie rzeczy są bardzo dokuczliwe). Trawa jest żółta i jakby martwa. Do tego ten okropny zimny wiatr i brak słońca:/ Aż tu nagle, na trawniku u sąsiadów żółty krokus nieśmiało się pokazuje. Niby dopiero trzy centymetry nad ziemią ale jednak! Już jest! Pierwszy krokus! I w takich momentach cała brzydota przedwiośnia jakby znika:) Podobnie jest z moim nowym naszyjnikiem. Niby ciemny, ponury a tu nieśmiało pokazują się żywe i piękne kolorki, takie właśnie wiosenne:)
piątek, 1 marca 2013
Broszka Alicja
Nie wiem skąd taka nazwa mojej nowej broszki ale nic innego nie przychodziło mi do głowy więc tak na razie zostanie. Przedstawiam broszkę Alicję która została wykonana prawie w całości z sutaszu ozdobionego moimi ukochanymi ślimaczkami, koralikami turkusu, masy perłowej, szklanymi i kryształkiem Svarowskiego. Jako, że miałam ochotę spróbować czegoś nowego dodałam od spodu krążek z filcu a na nim umieściłam pastylkę z masy perłowej oraz kuleczkę granatu. Taka ot nowa wizja. Sama nie wiem, chyba spróbuję jeszcze kiedyś takiego połączenia sutaszu z filcem. Jak myślicie?
Broszkę w ostatnim momencie wystawiam na wyzwanie "broszka" w Kreatywnym Kufrze.
czwartek, 28 lutego 2013
Mlecze na łące
Czy wy też czułyście dzisiaj ten zapach wiosny? Aż się zabrałam za grabienie liści i o dziwo sprawiło mi to ogromną frajdę. A zwykle nie lubię takich zabaw z grabkami i łopatką w roli głównej. Jednak tęsknota za wiosną skłoniła mnie nie tylko do zabrania się za porządkowanie ogrodu ale również za planowanie ogródka warzywnego. Takiego kolorowego z różnymi kwiatami, ziołami, ogórkami i groszkiem.. i pomidory..koniecznie muszę mieć pomidory! Nie wiem jak ja poradzę sobie z tymi wszystkimi dżdżownicami ale czego się nie robi dla realizacji takich małych marzeń. Z wiosną kojarzą mi się też zielone łąki usiane mleczami. Wspomnienia żółtych wianków i brudnych palców z mlecznego soku.. Patrząc na broszkę którą wam zaraz zaprezentuję widzę właśnie taką łąkę z żółtymi mleczami :) Broszka powstała na zamówienie i miała być bardzo zielona, najlepiej cała zielona, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać by nie dodać jakiegoś kontrastowego kolorku. W roli głównej wystąpiła tu pastylka zielonego howlitu ozdobiona spiralkami sutaszu oraz koralikami: żółtego agatu fasetowanego, masy perłowej, turmalinu i żółtej lawy wulkanicznej.
Broszkę zgłaszam na wyzwanie Kreatywnego Kufra: broszka.

środa, 27 lutego 2013
Wymiankowe podsumowanie
Dzisiaj chciałabym podsumować wymiankę jaką przeprowadziłyśmy z Wiolą. Wiola wybrała sobie prezentowane już wcześniej na moim blogu turkusowe kolczyki i poprosiła o wykonanie broszki do kompletu. Trudno było bo został mi już jedynie sznureczek w odrobinkę innym odcieniu turkusu, a i skompletowanie kamyczków z kolczyków okazało się problemem ale mam nadzieję, że jednak udało mi się stworzyć coś na kształt kompletu:)
Jako, że swoją część wykonałam akurat pod koniec grudnia więc do paczuszki dorzuciłam gwiazdki wykonane na szydełku i pomalowane ręcznie szyszeczki.
Sama poprosiłam Wiolę o wykonanie naszyjnika z filcowych kuleczek w kolorach brązowym i czerwonym. Wiola naturalnie nie poprzestała na samym naszyjniku i dorzuciła do paczuszki jeszcze dwie pary filcowych kolczyków i herbatki:) Tak więc mam teraz cały filcowy komplecik który dumnie noszę. Niestety mój synuś również jest zachwycony nową ozdobą mamy i już raz postanowił sprawdzić jak smakują czerwone kolczyki. Na szczęście w porę dostrzegłam zagrożenie:) Chciałabym w tym miejscu jeszcze raz bardzo podziękować Wioli za piękny prezent i udaną wymiankę :) Naprawdę bardzo fajny komplecik:)
A już lada dzień pochwalę się wam swoimi nowymi pracami. W ostatnim czasie wcale nie próżnowałam, mimo zmęczenia siadałam wieczorami z igłą i sznureczkami i starałam się stworzyć kilka pięknych rzeczy. Nie wiem czy mi się udało zrealizować ten cel ale myślę, że powstało kilka nowych ciekawych wzorów. Pozdrawiam was drogie koleżanki!
wtorek, 5 lutego 2013
Romantyczna brocha
Hmm.. ciekawe czy ktokolwiek jeszcze tutaj zagląda.. Na początku chciałam was drogie koleżanki przeprosić za moją wieczną nieobecność i brak komentarzy na waszych blogach. Troszkę sobie w ostatnim czasie odpuściłam. Schowałam moje sznureczki głęboko do szafy i zapomniałam o tej formie relaksu. Najpierw choroba pokonała moją rodzinę, później trzeba było pokonać mieszkanie, które na czas procesu zdrowienia jakoś dziwnie się zapuściło, a potem.. po prostu mi się nie chciało:/ Wstyd prawda?
Na szczęście ta chwila twórczego nic nie robienia już ma się ku końcowi i powolutku zaczynam znowu zszywać moje ślimaczki. Dziś mam dla was broszkę, którą zrobiłam na licytację dla Agi, a właściwie dla jej dzieciaczków. Broszka zrobiona z howlitu ozdobionego fioletowym i szarym sutaszem, oraz licznymi ślimaczkami i koralikami w przeróżnych kolorach. Z tego co pamiętam to wśród koralików znalazły się: masa perłowa, koral, marmur szklisty i..niestety nie pamiętam reszty:/ Zaraz po zrobieniu broszka została wysłana. Nie miałam czasu na lepsze zdjęcia więc pstryknęłam ją ot tak, przy oknie, czerpiąc światło ze słońca i śniegu za oknem. Jak widać namiociku nie użyłam :/ Szkoda bo troszkę broszka straciła na tych zdjęciach. Mam nadzieję, że mimo tych niedoskonałości się wam spodoba:)
Jako, że w broszce przeplatają się radość, smutek, ciepło, chłód, łzy i miłość zgłaszam ją na wyzwanie Kreatywnego Kufra " Romantyzm ". W końcu romantyzm ma tyle przeciwstawnych odcieni, zupełnie jak ta broszka..
Subskrybuj:
Posty (Atom)
