środa, 27 lutego 2013

Wymiankowe podsumowanie

Dzisiaj chciałabym podsumować wymiankę jaką przeprowadziłyśmy z Wiolą. Wiola wybrała sobie prezentowane już wcześniej na moim blogu turkusowe kolczyki i poprosiła o wykonanie broszki do kompletu. Trudno było bo został mi już jedynie sznureczek w odrobinkę innym odcieniu turkusu, a i skompletowanie kamyczków z kolczyków okazało się problemem ale mam nadzieję, że jednak udało mi się stworzyć coś na kształt kompletu:) 


Jako, że swoją część wykonałam akurat pod koniec grudnia więc do paczuszki dorzuciłam gwiazdki wykonane na szydełku i pomalowane ręcznie szyszeczki.

Sama poprosiłam Wiolę o wykonanie naszyjnika z filcowych kuleczek w kolorach brązowym i czerwonym. Wiola naturalnie nie poprzestała na samym naszyjniku i dorzuciła do paczuszki jeszcze dwie pary filcowych kolczyków i herbatki:) Tak więc mam teraz cały filcowy komplecik który dumnie noszę. Niestety mój synuś również jest zachwycony nową ozdobą mamy i już raz postanowił sprawdzić jak smakują czerwone kolczyki. Na szczęście w porę dostrzegłam zagrożenie:) Chciałabym w tym miejscu jeszcze raz bardzo podziękować Wioli za piękny prezent i udaną wymiankę :) Naprawdę bardzo fajny komplecik:)



A już lada dzień pochwalę się wam swoimi nowymi pracami. W ostatnim czasie wcale nie próżnowałam, mimo zmęczenia siadałam wieczorami z igłą i sznureczkami i starałam się stworzyć kilka pięknych rzeczy. Nie wiem czy mi się udało zrealizować ten cel ale myślę, że powstało kilka nowych ciekawych wzorów. Pozdrawiam was drogie koleżanki!

wtorek, 5 lutego 2013

Romantyczna brocha

Hmm.. ciekawe czy ktokolwiek jeszcze tutaj zagląda.. Na początku chciałam was drogie koleżanki przeprosić za moją wieczną nieobecność i brak komentarzy na waszych blogach. Troszkę sobie w ostatnim czasie odpuściłam. Schowałam moje sznureczki głęboko do szafy i zapomniałam o tej formie relaksu. Najpierw choroba pokonała moją rodzinę, później trzeba było pokonać mieszkanie, które na czas procesu zdrowienia jakoś dziwnie się zapuściło, a potem.. po prostu mi się nie chciało:/ Wstyd prawda?
Na szczęście ta chwila twórczego nic nie robienia już ma się ku końcowi i powolutku zaczynam znowu zszywać moje ślimaczki. Dziś mam dla was broszkę, którą zrobiłam na licytację dla Agi, a właściwie dla jej dzieciaczków. Broszka zrobiona z howlitu ozdobionego fioletowym i szarym sutaszem, oraz licznymi ślimaczkami i koralikami w przeróżnych kolorach. Z tego co pamiętam to wśród koralików znalazły się: masa perłowa, koral, marmur szklisty i..niestety nie pamiętam reszty:/ Zaraz po zrobieniu broszka została wysłana. Nie miałam czasu na lepsze zdjęcia więc pstryknęłam ją ot tak, przy oknie, czerpiąc światło ze słońca i śniegu za oknem. Jak widać namiociku nie użyłam :/ Szkoda bo troszkę broszka straciła na tych zdjęciach. Mam nadzieję, że mimo tych niedoskonałości się wam spodoba:)








Jako, że w broszce przeplatają się radość, smutek, ciepło, chłód, łzy i miłość zgłaszam ją na wyzwanie Kreatywnego Kufra " Romantyzm ". W końcu romantyzm ma tyle przeciwstawnych odcieni, zupełnie jak ta broszka..

sobota, 12 stycznia 2013

Pierścionek Dama Pik

Dziś chciałabym wam pokazać kolejny sutaszowy pierścionek. Tym razem w typowo moich barwach, szaro-różowy. Do jego wykonania użyłam pastylki onyksu, szklanych czarnych i białych kryształów, koralika nocy kairu oraz cyrkonii Swarovskiego. Ot takie sobie maleństwo. Kojarzy mi się z Alicją w Krainie Czarów, pewnie przez tą mini szachownicę z kryształów. A, że kolorki pierścionka są typowo kobiece to otrzymał on dumną nazwę Dama Pik :)


Coraz więcej informacji na waszych blogach na temat różnych akcji charytatywnych. Począwszy od jutrzejszej akcji WOŚP po te mniejsze, które czasem ratują życie konkretnym osobom, a czasem pozwalają na zakup potrzebnych w danym miejscu rzeczy, właśnie dla tych którzy tego najbardziej potrzebują. Prawie u każdej z was znalazłam dowody świadczące o tym, że nie jesteście obojętne. Że chcemy pomagać innym. To cudowne:) Dziś i ja chciałabym napisać o jednej z pięknych akcji. Dowiedziałam się o niej na blogu Agi Siła Marzeń. Aga pracuje w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Głogówku oraz w Stowarzyszeniu Przyjaciół i Osób Niepełnosprawnych. 

 
Stowarzyszenie organizuje bal charytatywny z którego dochód zostanie przekazany wychowankom i absolwentom. Prośba Agi jest następująca:
Na Balu organizujemy aukcję przedmiotów różnych 
;) poważnych i nie, oraz loterię fantową
 I tu prośba do Was. 
O fanty, oraz przedmioty - dzieła, które będziemy licytować. Tworzycie piękne rzeczy, może macie w domu coś, co się kurzy :) może coś co nie jest Wam potrzebne.
Przyjmiemy wszystko :)  Dosłownie. 

Organizujemy i finansujemy wyjazdy na kolonie, turnusy sanatoryjne i rehabilitacyjne. Sprzęt medyczny (głównie wózki, chodziki...) Pomoce dydaktyczne...
Zapraszam was na bloga Agi i zapoznanie się z całą akcją. Widać, że te osóbka kocha to co robi i wkłada w swój zawód całe serce. Jeśli możecie pomóżcie.

środa, 9 stycznia 2013

Z pamiętnika babci Gabi

Po ostatnim poście pojawiły się na moim mejlu prośby o utworzenie jeszcze jednego posta na temat pamiętnika babci mojego męża, tylko tym razem ze zdjęciami wpisów. Tak więc usiadłam właśnie do skanera, ostrożnie uwieczniłam większość stron i dzielę się nimi z wami. Miłego oglądania i lektury wam życzę:)


















wtorek, 8 stycznia 2013

Z pamiętnika babci..

Wiecie jakie to dziwne przeżycie musieć nocować w opuszczonym mieszkaniu? Miałam okazję tego doświadczyć w sylwestra. Opuszczone to może troszkę za wiele powiedziane. Właścicielka mieszkania, czyli babcia mojego lubego mieszka teraz u nas, zaś mieszkanie powoli jest opróżnianie i sama nie wiem co się z nim stanie. Całość prezentowała się raczej ponuro.. dużo kurzu, puste otwarte szafki, trochę garnków, jakieś spakowane pudła przygotowane do wywiezienia, stare futra i fotografie. Pośród tego bałaganu znalazłam dziwny przedmiot, coś zapakowane w stare, podarte, ręcznie uszyte opakowanie. Nie wytrzymałam. Sprawdziłam co to. (No bo jeśli to coś ważnego to po sylwestrze zawieziemy to babci). Zlazłam pamiętnik. Zadzwoniłam zapytać czy mogę go przejrzeć. Po otrzymaniu zgody przewertowałam całość głodnymi oczyma. W środku znalazłam wiele pięknych wpisów z 1935r. jakże różnych od tych które można spotkać w dzisiejszych pamiętnikach. Później, po powrocie do domu wysłuchałam wielu historii o ludziach którzy te wpisy zostawili a którzy już w większości nie żyją.. Ciarki przechodziły mi po plecach gdy babcia opowiadała o tych czasach i swoich przyjaciołach. Poniżej zamieszczam kilka niezwykłych wpisów oraz broszkę która powędrowała również do babci (choć nie do tej, ale do jej rówieśnicy i koleżanki z dzieciństwa - do mojej babci:) Niestety jej wpisu w pamiętniku nie znalazłam).

Trzeba zawsze w górę iść,
Choć męczy życie
A jeśli przyjdzie w boju paść
To paść, ale na szczycie
12.XII.1935

Trzy razy pomyśl, potem zrób,
Dobrze się przedtem skup,
Zbierz siły swe i moce,
Trzy razy pomyśl, potem zrób,
A wyda czyn owoce.
29. IX.1935

W miarę tego jak będziesz spełniała swój obowiązek, poznasz jaka jest Twoja wartość. Lecz co jest Twoim obowiązkiem? Praca!!! której wymaga od Ciebie bieżąca chwila, - więc?
Idź! czuwaj! Zawsze z wiarą naprzód dąż,
Miej na celu Polskę wciąż
Dla sztandaru Polski chwały
Oddaj serce, wieniec dusz.
Niech nie zazna duch Twój śmiały
Lęku, przeszkód, trwóg i burz.
10 maja 1935

Do wielkich celów sięgać wzrokiem umieją wszyscy bez końca
Lecz cel zdobywać krok za krokiem 
To jeden czyni z tysiąca
8.VII.1936


Takich niezwykłych wpisów jest wiele, większość z nich opisuje smutek i cierpienie, miłość do ojczyzny, potrzebę nauki i pracy. Niezwykła pamiątka. Cieszę się, że wpadła przypadkiem w moje ręce w tym zakurzonym, pustym mieszkaniu. Dała mi wiele chwil refleksji.. Wpisy z przed tylu lat ale czy nie są wciąż aktualne?

Mam nadzieję, że was nie zamęczyłam:)



czwartek, 3 stycznia 2013

Kolczyki Królowa Nocy

Żeby już zamknąć temat Królowej Nocy przedstawiam wam dzisiaj ostatni element tej serii czyli kolczyki. Niestety na razie skończyły mi się kamienie nocy kairu więc w najbliższym czasie już nic w tym stylu nie powstanie. Może i dobrze bo mam już dość tych ciemnych barw. Kolczyki są bardzo duże i długie jak na produkt mojego wykonania (9 cm z biglem). Jeszcze nigdy takich nie zrobiłam bo sama jestem drobna i źle się czuję w dużej biżuterii. W centrum tradycyjnie noc kairu, tym razem jednak w postaci poduszeczek. Całość ozdobiona spiralkami sutaszu, koralikami nocy kairu, cyrkoniami Swarovskiego, kryształkami szklanymi oraz kroplą onyksu wykończoną kuleczką ze srebra. Pierwszy raz podjęłam się zrobienia kolczyków z taką ilością ślimaczków i okazuje się, że jest to bardzo ciężkie do zrealizowania. Ślimaczki wychodzą a to za duże, a to za mało, innym razem znów przyszyte są dwa milimetry za wysoko albo za nisko, raz idealnie okrągłe, innym razem lekko owalne. Ehhh.. prucia przy tym było co nie miara. Na razie jestem wyleczona z tego typu projektów:) Czy było warto tak się męczyć? No cóż.. nie żałuję :)




środa, 2 stycznia 2013

Naszyjnik Królowa Nocy

Drogie koleżanki, z okazji Nowego Roku chciałabym wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. By ten nowy rok był dla was lepszy, obfity w pomysły i ciekawe wyzwania. By przyniósł ze sobą masę satysfakcji i radości. Wszystkiego najlepszego!

Wprawdzie sylwester już za nami ale ja wciąż nie pokazałam wam moich sylwestrowych pomysłów na biżuterię. Tak więc dziś prezentuję naszyjnik "Królowa nocy". Niedawno powstała broszka do kompletu, kto czasem tu zagląda ten pamięta:). Naszyjnik powstał z pastylek nocy kairu, kryształów szklanych, koralików aragonitu i masy perłowej oraz jednej maleńkiej cyrkonii Swarovskiego. Całość naturalnie ozdobiona ślimaczkami:) A jak!