wtorek, 27 grudnia 2011

Święta, święta.. i po świętach:) Teraz nareszcie można odpocząć.. i wspominać miłe chwile zajadając spokojnie pierniczki, popijając sokiem z suszu i pogryzając makowcem. I nie trzeba się stresować, że zabraknie czasu, że prezenty nie zapakowane, że trzeba szybko sprzątać a najlepiej się rozdwoić. A propos pierniczków, żeby osłodzić ten szary poranek, wrzucam zdjęcie tegorocznych pierniczków imiennych. Niestety to nie wszystkie bo nie zmieściły się na jednym talerzu. Zdjęcie słabe bo robione przed samą wigilią i nie było czasu na lepsze.



A na koniec broszka, którą sprezentowałam babci mojego męża. Niebieski agat w otoczeniu niebieskiego i beżowo-złotego sutaszu. W rogu bryłki pirytu. Kolory w rzeczywistości są ładniejsze, piryt jest złocisty a nie szary a agat intensywnie błękitny.


1 komentarz: