czwartek, 1 grudnia 2011

W greckiej nucie

Na życzenie męża zamieszczam kolejne wykończone po dłuższym czasie kolczyki. Pamiętam jak się złościłam robiąc te boczne granotowo-pomarańczowe wstawki:) ciągle mi się te sznurki rozjeżdżały albo układały nie tak jak chciałam. Ale warto było się pomęczyć bo efekt jest bardzo ciekawy :)



4 komentarze:

  1. Przepiękne! Zawsze miałaś talent :) Mam nadzieję, że będę miała okazję zobaczyć więcej Twoich dzieł. Wspaniały pomysł!
    Danka

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam - dziękuję za miłe słowa i zaproszenie na bloga :) Widzę, że świetnie zaczynasz :) Początki naprawdę niezłe, ciekawe pomysły i staranne szycie. Jedno tylko bym doradziła - spróbuj nie podklejać najpierw kamienia głównego tylko obszyć go a podklejać filcem dopiero po skończeniu pracy. W tym momencie sznurki wchodzą pod kamień. Może spodoba Ci się ten sposób. I zaglądnij na maila :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne, po prostu cudne :) Bardzo mi się podobają :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne Świetne kamienie dobierasz do swojej biżuterii

    OdpowiedzUsuń