No bo jak inaczej nazwać komplecik w takich kolorach?
Kolejny naszyjnik z serii małe i delikatne. Sutasz zawsze kojarzył mi się z dużymi kolczykami, masywnymi bransoletami i pięknymi bogatymi koliami. Tylko co mają powiedzieć osoby o filigranowej posturze jak moja?? Ani takiego naszyjnika nie można założyć bo człowieka spod niego nie widać? Kolczyków takich nie ubiorę bo mi się obijają o ramiona. A o bransoletce już w ogóle mowy nie ma bo z kościstej ręki spadnie. Stąd pomysł na takie maleństwa. Żeby każdy w sutaszu znalazł coś dla siebie:) W tym przypadku mamy howlit kwiatowy i aragonit. Zestaw tradycyjnie maleńki! (Chyba tym samym powstała mi pierwsza kolekcja..:)
Śliczny komplecik :) i bardzo fajna kolorystyka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Przepiękne, delikatne, fantastyczne!!!
OdpowiedzUsuńCudeńko. Pierwsza kolekcja zachwyca właśnie "maleńkością", lekkością, skromnością ;)
OdpowiedzUsuńmałe sutasze mają swój urok i ja takie wolę, dają się nosić na co dzień.
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawe i ładne :)
OdpowiedzUsuńhej super ze sie zgadzasz, niebawem napisze Ci coś więcej tylko wykurować się muszę :) i na surówki zakładek czekam :*:*:*:* jak coś to w kontakcie jesteśmy :*
OdpowiedzUsuńŚliczny - w prostocie siła :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny komplet, magiczne kolory... :) Podziwiam!
OdpowiedzUsuńojej.. zobaczyć taki komentarz od Ciebie to jest dopiero wyróżnienie:) dziekuję
UsuńNictylko siedziec i podziwiac!!!! Wszystko co tworzysz jest piekne!!!!!!
OdpowiedzUsuń