Dziś króciutko. Na specjalne zamówienie powstał granatowy naszyjnik ze ślimaczkowych kółek. Miał być prosty, z delikatnym akcentem w żywym kolorze, pasujący do codziennych strojów. No i taki właśnie wyszedł. Prosty, w dyskretnych kolorach granatu i mięty, do tego pomarańczowy delikatny akcent w postaci ślimaczków, koralików masy perłowej i koralików szklanych. Niestety miałam problem z uchwyceniem kolorów moim aparatem. Mam nadzieję, że mi wybaczycie :)
Przy okazji bardzo dziękuję tej garstce osób, które w dalszym ciągu mnie odwiedzają mimo mojej niewielkiej aktywności na blogu. Dziękuję za wasze ciepłe i miłe słowa :)
Bardzo gustowny. Nazwałabym go minimalistycznym, gdyby nie ten pogodny, pomarańczowy akcent :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Pozytywnie zakrecony:) Podoba mi sie:)
OdpowiedzUsuńŚwietny, w sam raz na wakacje, do sukienki:)
OdpowiedzUsuńProsty, ale bardzo uroczy naszyjnik.
OdpowiedzUsuńależ ja bardzo czekam na Twoje ślimaczki i zawsze bardzo chętnie oglądam wszystkie kolejne- mnie takie śliczne nie wychodzą niestety:( musi, że Bozia z talentem nie poszalała:) pozdrawiam bardzo serdecznie
OdpowiedzUsuńPrzepiękny :)
OdpowiedzUsuńSuper wyszedł :)
OdpowiedzUsuńśliczny
OdpowiedzUsuńTen granatowo-pistacjowy podoba mi się najbardziej :)
OdpowiedzUsuńLubię te ślimaczki.
Pozdrawiam ciepło!