wtorek, 11 listopada 2014

Elegancki wisior

Witacie. Z braku czasu ograniczę opis i skupię się na zdjęciach. Dziś chciałabym wam pokazać bardzo elegancki wisior. Łezka onyksu otoczona sutaszem w odcieniach różu, szarości i miętowej zieleni. Do tego cyrkonie mieniące się pięknie na różowy i zielony kolor i naturalnie ślimaczki :) Wiadomo, bez ślimaczków się nie liczy! Całość zawieszona na delikatnej krawatce i ozdobiona koralikami agatu, szkła i jaspisu. Już mi się marzy jakaś ładna czarna sukienka wieczorowa :)






piątek, 11 lipca 2014

Naszyjnik ze ślimaczkowych kół

Dziś króciutko. Na specjalne zamówienie powstał granatowy naszyjnik ze ślimaczkowych kółek. Miał być prosty, z delikatnym akcentem w żywym kolorze, pasujący do codziennych strojów. No i taki właśnie wyszedł.  Prosty, w dyskretnych kolorach granatu i mięty, do tego pomarańczowy delikatny akcent w postaci ślimaczków, koralików masy perłowej i koralików szklanych. Niestety miałam problem z uchwyceniem kolorów moim aparatem. Mam nadzieję, że mi wybaczycie :)




Przy okazji bardzo dziękuję tej garstce osób, które w dalszym ciągu mnie odwiedzają mimo mojej niewielkiej aktywności na blogu. Dziękuję za wasze ciepłe i miłe słowa :)

czwartek, 3 lipca 2014

Broszka

Dziś kolejna broszka z sutaszowym wnętrzem i materiałowo-koronkowym otoczeniem. Kiedyś była to po prostu sutaszowa broszka. Ot taka, średnio ciekawa. Przynajmniej ja nigdy nie byłam z niej zadowolona. Czegoś mi tu brakowało. Ale nie miałam pomysłu co mogłabym dodać, co usunąć.. W końcu postanowiłam otoczyć ją koronkami, wstążkami i materiałem. Myślę, że teraz jest ciekawsza i zyskała troszkę charakteru.







Siedzę sobie w pokoju, jest cicho, spokojnie. Za oknem śpiewają ptaki. Obok śpią dzieci. Nikt nie woła, nie płacze, nie żąda uwagi i nie pogania. Chwila dla siebie.. jak miło :) Do tego piękna pogoda za oknem. Jeszcze tylko brakuje mi porannej mocnej kawy! Po takim poranku od razu nabieram energii na cały następny dzień.

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Szmaragdowo-fioletowo

Nie widać tego niestety na blogu ale pracuję ostro. Staram się codziennie spędzić kilka godzin z igłą i sznureczkami w rękach. Niestety są to zwykle bardzo późne godziny wieczorne bo przy małych dzieciach ciężko jest znaleźć czas w ciągu dnia. Robię się automatycznie z dnia na dzień bardziej zmęczona, ale jednocześnie mam satysfakcję. Lubię sutasz, ,lubię kolorowe kamyczki, ten moment kiedy nagle w głowie pojawia mi się jasna wizja tego co chcę zrobić, a już najbardziej lubię jak efekt końcowy jest taki jak ten w mojej wyobraźni. Dzisiaj chciałam wam pokazać komplecik w miłych dla oka odcieniach szmaragdów i różu. W tym samym stylu powstały też kolczyki w beżu i jasnym różu. Wszystko ze szklanymi łezkami w roli głównej i w otoczeniu delikatnych ślimaczków. W planach są jeszcze błękitne i złoto-czarne kolczyki z broszkami do kompletu. Mam nadzieję, że lada dzień powstaną. Wszystko delikatne, filigranowe, widoczne ale jednocześnie dyskretne.




 

środa, 4 czerwca 2014

O praniu i nowych kolczykach

Tytuł postu miał brzmieć "kolczyki Lato w pełni". Miało być znowu kolorowo, ciepło i przyjemnie.. Ale jak tu się wczuć w wakacyjny nastrój jeśli za oknem ciągle brak tego wymarzonego lata.. Nie wiem jak u Was ale tu u mnie tylko na chwilkę słonko zawitało. Nawet prania nie dało rady wysuszyć :/ Odkąd urodziła się Hania zaczynam się zastanawiać jak radzą sobie inne mamy z praniem mając trójkę lub więcej dzieci. Ja ostatnio nic innego nie robię tylko piorę albo prasuję! Koszmar.. Tylko skoro codziennie robię po dwa prania to dlaczego mój kosz na pranie jest ciągle przepełniony? Też tak macie czy to tylko moje dzieci tak się brudzą..? Ach.. ponarzekałam sobie na pranie, a teraz pora na kolczyki. Kolorowe i wesołe, dzięki kontrastującym z błękitami cyrkoniom efektownie mienią się w uszach. Do tego złoty ślimaczek (wiadomo, ślimaczek musi być, choćby jeden! ) i kilka szklanych koralików i kryształków:) Proste, wesołe. Lubię je :)




piątek, 30 maja 2014

Wisior "Spacer pod gwiazdami"

Ostatnio było kolorowo i wakacyjnie, a dziś będzie romantycznie, spokojnie i troszkę tajemniczo. A to za sprawą wisiora, który cudownie się mieni. Bardzo miło się go robiło, szybko i przyjemnie. Malutko ozdób bo kamień Nocy Kairu sam w sobie jest bardzo efektowny. Kilka spiralek sutaszu, dwa koraliki kwarcu i krawatka ze srebra. Jeszcze tylko srebrny sznureczek żeby nie było za spokojnie i.. tadam! Mamy spacerek pod gwiazdami:) Swoją drogą dawno już nie miałam czasu by pospacerować sobie późnym wieczorem i popatrzeć w niebo. Brakuje mi tego.






czwartek, 29 maja 2014

Wisior "Deser owocowy"

Witajcie moje drogie koleżanki! 
Tak dawno mnie tu nie było, ale na prawdę miałam powód. Moja rodzina powiększyła się o kolejną osóbkę, tym razem płci żeńskiej. W swej miłości do moich dzieciaczków zupełnie zapomniałam o sutaszu, koralikach, biżuterii, tworzeniu.. Ale już czas najwyższy by wrócić do was i do sutaszowania które dawało mi przecież tyle radości. 
Na początek chciałabym wam pokazać nowy wisior "Deser owocowy". W końcu mamy lato, w ogrodach czerwienią się już pierwsze truskawki i poziomki a nawet czereśnie. Niebo jest błękitne a zieleń drzew soczysta. Stąd pomysł na coś bardzo kolorowego i wesołego.




Sznureczki sutaszu, masa perłowa, aragonit, koral, koraliki szklane i metalowa krawatka.

Przy okazji chciałabym się wam pochwalić przyjęciem do DaWandy. Nareszcie.. Zapraszam was serdecznie do mojego sklepiku i naturalnie z tej okazji już wkrótce pomyślimy o jakimś candy :)